- Skąd się biorą czarne plamy na tarasie drewnianym?
- Jak rozpoznać, czy to żelazo, pleśń czy zwykły zaciek?
- Zacieki i ciemne ślady pod donicami – problem wody, która nie odpływa
- Jak usunąć czarne plamy z tarasu?
- Dlaczego plamy wracają i jak temu zapobiec?
- Preparaty EcoWood do czyszczenia i olejowania tarasu
Czarne plamy na tarasie drewnianym pojawiają się zwykle pierwszego poranka po deszczu albo po nocy z rosą. Tak wygląda klasyczna reakcja drzewnych garbników z żelazem: wystarczą iskry ze szlifierki kątowej tnącej stal, opiłki po cięciu balustrady albo skorodowany wkręt, a woda uruchamia reakcję, która w ciągu godzin daje czarny, wnikający w słoje ślad. Widzieliśmy świeżo ułożony taras z drewna garapa, na którym po jednej ulewie wyszły czarne odciski butów montażysty. Wniósł na podeszwach opiłki z cięcia rurek balustrady. Druga grupa przyczyn to pleśń i grzyby w miejscach, które nie wysychają. Trzecia to zwykłe zacieki po wodzie i liściach. Każdy z tych 3 rodzajów plam czyści się inaczej, więc zanim sięgniesz po jakikolwiek preparat, ustal, z czym masz do czynienia.
Skąd się biorą czarne plamy na tarasie drewnianym?
Najczęstsza przyczyna jest chemiczna. Garbniki (taniny) w drewnie reagują z żelazem i tworzą ciemny, trwały osad, ten sam, z którego przez setki lat robiono atrament. Reakcja potrzebuje wody, dlatego plamy wychodzą dopiero po deszczu. Im więcej garbników w drewnie, tym mocniejszy efekt: dąb, modrzew, a z egzotyków bangkirai, kumaru, ipe, massaranduba i garapa przebarwiają się intensywnie, sosna i świerk wyraźnie słabiej. Kolor waha się od głębokiej czerni po granat, zależnie od gatunku drewna. Aluminium i mosiądz tej reakcji nie dają, problemem jest żelazo: stal i żeliwo bez trwałej powłoki.
Drugie źródło to biologia. Pleśń i grzyby rozwijają się, gdy wilgotność drewna przekracza 20% i utrzymuje się długo: pod donicami, przy ścianie bez spadku, w zacienionym narożniku, w rowkach desek ryflowanych pełnych liści. Sinizna, czyli grzyby barwiące drewno iglaste na szaro i niebiesko, nie niszczy struktury, ale na ciemnym, mokrym drewnie bywa brana za plamy żelazowe, stąd test, który opisujemy niżej.
Trzecia grupa to zwykłe zacieki po stojącej wodzie i liściach, o których piszemy niżej. Do tego dochodzą zanieczyszczenia z powietrza, które razem z wodą osadzają się na niezabezpieczonych deskach, i odparzenie nowego drewna. Deski składowane mokre, pod folią, w upale potrafią przyjechać na budowę z ciemnymi plamami, które nie mają nic wspólnego z montażem. Na jednym z forów budowlanych właścicielka nowego tarasu z modrzewia dostała 3 różne diagnozy tych samych plamek: opiłki po montażu rury, odparzenie i sinizna. Takie wątpliwości rozwiewa prosty test, opisujemy go niżej.
Opiłki metalu, czyli najczęstsza przyczyna na nowym tarasie
Na tarasach, które montujemy, plamy żelazowe prawie zawsze mają to samo źródło: prace z metalem prowadzone po ułożeniu desek. Cięcie i szlifowanie balustrad, słupków pergoli, obróbek blacharskich albo rynien nad gotowym tarasem rozsypuje po deskach gorące, drobne opiłki. Część z nich wbija się w drewno, część wnoszą na podeszwach ludzie chodzący między warsztatem a tarasem. Po pierwszym deszczu każdy opiłek zamienia się w czarną kropkę, a ślady stóp układają się w wyraźne ścieżki.
Źródłem żelaza bywa też szczotka druciana użyta do czyszczenia, wełna stalowa, zwykłe gwoździe i wkręty bez odpowiedniej powłoki, a nawet uderzenie stalowym młotkiem w deskę z gatunku bogatego w garbniki. Przy montażu pilnujemy więc kolejności: najpierw wszystkie prace z metalem, potem układanie desek. Jeśli balustrada musi powstać później, deski przykrywamy folią, a po pracach zamiatamy je i przedmuchujemy kompresorem, zanim spadnie deszcz, bo sama szczotka nie wyciągnie opiłków z rowków desek ryflowanych.
Jak rozpoznać, czy to żelazo, pleśń czy zwykły zaciek?
W większości przypadków rodzaj plamy rozpoznasz gołym okiem i palcem.
| Cecha | Plama żelazowa | Pleśń, sinizna | Zaciek po wodzie i liściach |
|---|---|---|---|
| Kolor | intensywnie czarny lub granatowy, jednolity | brązowoczarny lub biały nalot (pleśń), szaroniebieskie smugi (sinizna), zielony film to glony | brązowy, rdzawy, jaśniejszy na brzegach |
| Kształt | ostre, kropki lub smugi wzdłuż słojów | rozmyte, nieregularne plamy | kształt liścia, dna donicy, linia spływu wody |
| Dotyk i zapach | sucha, gładka, bez zapachu | czasem aksamitny meszek, zapach stęchlizny | sucha, bez zapachu |
| Gdzie | pod balustradą, wokół wkrętów, ścieżki po butach | miejsca stale wilgotne, cień, przy ścianie | pod donicami, przy drzewach, w zagłębieniach |
Jeśli wciąż masz wątpliwości, zrób test na małym fragmencie: nałóż EcoWood Cleaner do odszarzania drewna i odczekaj 10-20 minut, na twardym egzotyku 20-35 minut. Czarna lub granatowa plama, która blednie albo znika, to żelazo. Zielony nalot też zejdzie pod odszarzaczem, ale to glony, nie pleśń. Nie reagują tylko właściwa pleśń i grzyb, czyli meszek i zapach stęchlizny. Na nie trzeba już preparatu grzybobójczego.
Zacieki i ciemne ślady pod donicami - problem wody, która nie odpływa
Zacieki powstają tam, gdzie woda stoi zamiast spływać: pod dnem donicy, przy ścianie domu bez spadku, w miejscach, gdzie legary tarasowe leżą zbyt gęsto albo prześwit pod tarasem jest za mały, żeby deski wyschły od spodu. Do tego dochodzą mokre liście, które zawierają własne garbniki i barwniki i po kilku dniach zostawiają brązowy odcisk w kształcie liścia. Na deskach egzotycznych i na tarasach, których od lat nikt nie olejował, takie ślady wnikają najgłębiej.
Sam zaciek to kosmetyka. Gorzej, że pokazuje warunki, w których za chwilę pojawi się pleśń. Przy wycenie renowacji sprawdzamy, czy donice stoją na podkładkach dystansowych z 2-3 cm prześwitu i czy pod tarasem jest przepływ powietrza.
Osobno traktujemy czarne plamy tuż przy ścianie domu. Jeśli deska w tym miejscu jest gąbczasta i da się w nią wbić śrubokręt, drewno gnije, a wilgoć prawdopodobnie przedostaje się też do budynku. Taką deskę wymieniamy, a wcześniej szukamy przyczyny w obróbce lub spadku.
Jak usunąć czarne plamy z tarasu?
Plamy żelazowe usuwa się chemią. Odszarzacze do drewna zawierają kwas szczawiowy, który zamienia czarny taninian żelaza w bezbarwny związek i pozwala spłukać go wodą. Szlifowanie działa tylko powierzchownie, bo plama biegnie w głąb wzdłuż słojów, a szczotka druciana dosypuje nowych opiłków.
Na tarasach z naszych realizacji używamy EcoWood Cleaner, żelu do odszarzania drewna, który usuwa szarość, zielony nalot, cętki z żelaza i czarne plamy w jednym zabiegu. Jeśli taras był wcześniej olejowany i ma starą powłokę, najpierw zdejmujemy ją żelem EcoWood Renovator, spłukujemy go dokładnie wodą, a dopiero potem Cleaner neutralizuje jego działanie i odszarza deski.
Pełną procedurę czyszczenia i olejowania krok po kroku, z czasami działania i pogodą, opisaliśmy w poradniku jak dbać o taras drewniany. Kolejność jest zawsze ta sama: rozpoznaj plamę, usuń źródło żelaza, jeśli jest stara powłoka, zdejmij ją Renovatorem, nałóż żel odszarzający Cleaner, spłucz, wysusz, naolejuj. Do tego 2 uwagi, których w poradnikach zwykle brakuje. Zielony nalot z glonów zdejmuje Cleaner, ale właściwa pleśń i grzyb, czyli meszek i zapach stęchlizny, wymagają najpierw preparatu grzybobójczego do drewna, bo olej nałożony na żywe grzyby zamyka je w drewnie. Przy takim tarasie napisz do nas, dobierzemy środek do gatunku. Czekanie, aż drewno zszarzeje i samo zamaskuje plamy, ma sens tylko na tarasie, którego nikt nigdy nie zamierza olejować, bo pod olejem plama zostaje na lata.
Ile czasu żel odszarzający ma działać na plamę?
Etykiety podają 10-20 minut i na sośnie czy modrzewiu to wystarcza. Na twardych, zbitych egzotykach, takich jak garapa, kumaru czy ipe, preparat wnika wolniej i potrzebuje 20-35 minut. W tym czasie nie może zaschnąć: w słońcu zraszaj powierzchnię mgiełką z wody, a najlepiej pracuj w pochmurny dzień. Żel nakładaj na całe, lekko zwilżone deski. Po potraktowaniu samych plam zostaną po spłukaniu jaśniejsze i ciemniejsze pola. Mocne, stare plamy potrzebują drugiej warstwy, nakładanej od razu po spłukaniu pierwszej, na mokre drewno. Pierwsze blednięcie widać już w czasie działania żelu, pełny efekt po spłukaniu, 2 warstwach i wyschnięciu, czyli po 45-60 minutach od startu. Pracuj w rękawicach nitrylowych i okularach, rośliny wokół tarasu zroś wodą przed pracą i po niej, a szkło i elewację zasłoń folią.
Jeśli po 2 warstwach żelu odszarzającego ślad jest nadal widoczny, ale deska twarda, nie wymieniamy jej: ciemniejszy olej pigmentowany maskuje resztkę, a pojedyncza nowa deska na starym tarasie odcina się kolorem gorzej niż plama. Po każdym czyszczeniu drewno musi wyschnąć 24-48 godzin, do wilgotności poniżej 18%, i dopiero wtedy przyjmuje olej.
Samodzielnie poradzisz sobie z plamami żelazowymi i zaciekami na tarasie do 30-40 m², jeśli nie ma na nim starej, łuszczącej się powłoki. Ekipę wołaj, gdy trzeba zdjąć starą powłokę Renovatorem na dużej powierzchni, gdy plamy przy ścianie idą w parze z miękkim drewnem albo gdy pod tarasem brakuje spadku lub prześwitu, bo to już robota przy podkonstrukcji.
Przeczytaj też: ➡️ Renowacja tarasu - jak skutecznie odnowić deski?Dlaczego plamy wracają i jak temu zapobiec?
Najpierw usuń źródło żelaza
Odszarzacz usuwa plamę, ale nie usuwa żelaza. W naszej kolejności usunięcie źródła żelaza poprzedza żel odszarzający. Jeśli opiłki tkwią w rowkach desek albo źródłem jest korodujący wkręt, plama wróci po pierwszym deszczu, bo reakcja zachodzi od nowa. Przed czyszczeniem zamieć i przedmuchaj rowki, wymień skorodowane łączniki i sprawdź, czy metalowe nogi mebli lub donic nie stoją bezpośrednio na mokrym drewnie.
Przy nowym tarasie decyduje dobór wkrętów: do drewna bogatego w garbniki stosujemy wyłącznie wkręty ze stali nierdzewnej A4, kwasoodpornej. Błyszczący ocynk galwaniczny ma powłokę cieńszą niż ocynk ogniowy i przy egzotykach zawodzi w pierwszym sezonie. Deski olejujemy zaraz po montażu, bo olej z pigmentem ogranicza dostęp wody do garbników, a potem olejowanie tarasu drewnianego powtarzamy co 1-2 sezony.
